niedziela, 25 stycznia 2015

Niedziela dla włosów po raz pierwszy.

Postanowiłam dołączyć do grona osób prezentujących na blogu cykl "Niedziela dla włosów". Pomyślałam, że w każdą sobotę bądź właśnie niedzielę, kiedy mam trochę czasu dla siebie, poświęcam włosom więcej uwagi i z chęcią podzielę się tutaj moimi włosowymi eksperymentami.


Tym razem w ruch poszedł mój ulubieniec pomocny w wydobywaniu skrętu, czyli glutek z siemienia lnianego. Powodem do stworzenia loczków było też to, że chciałam wypróbować odlewkę odżywki Yves Rocher do włosów kręconych z wyciągiem z baobabu, którą dostałam jakiś czas temu.

Do mycia włosów użyłam szamponu firmy Nami na bazie serwatki mlecznej z ekstraktem z łopianu. Później na chwilę nałożyłam odżywkę YR, spłukałam włosy, ręcznikiem odsączyłam nadmiar wody i zaczęłam wgniatanie gluta. Zawsze, jak to robię, mam wrażenie, że włosy są tak mokre, że bez podsuszenia suszarką, same wyschłyby może za dwa dni. Na koniec nałożyłam lnianą odżywkę, serum  Avon na końcówki włosów i kroplę olejku Alterry brzoza i pomarańcza na długość.

Włosy, jak zwykle po siemieniu były niezwykle miękkie i nawilżone, pojawiły się drobne falki.

Efekt przedstawiał się tak:




35 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy post. Ja również stosuję siemię lniane jako odżywkę do włosów :)
    Gorąco Pozdrawiam i zapraszam do http://moniqqus.blogspot.com/ Monika

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ci dziękuję za obserwację. Cieszę się niezwykle z tego, że ktoś docenia moje wpisy na blogu i tak naprawdę dodaje mi wiarę w siebie.

    OdpowiedzUsuń
  3. ehhh te twoje piekne włosy mam wrazenie ze nie wazne czym je wysmarujesz wygladaja bosko

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne loczki! Nie mam tyle cierpliwości do tego, by gotować glutek lniany. Musze popracować nad wydobyciem skrętu, ale kompletnie nie chce mi się nawet zaczynać tej walki...Mam ten sam olejek z alterry, obecnie sięga już dna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje też po siemieniu (nieważne czy to żel czy płukanka) schną baaaardzo długo. Nawet po około10 godzinach od mycia mam wrażenie, że nadal są mokre.
    Tobie najwyraźniej siemię służy-świetne loki i świetna objętość:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Efekt świetny :) wogole marzę o takich falach !

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale śliczne falki Ci wyszły :) Oj powiem Ci, że moje naturalnie po glutku schną z 6 godzin, a po zwykłym drogeryjnym żelu może 3 ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne włoski i bardzo ładny blask uzyskałaś. Ciekawa jestem szamponu. Ja też robię niedzielę dla włosów lub sobotę, ale nie pokazuję teog na blogu, bo moje włosy są jakie są...może kiedyś, jak się dorobię czegoś normalnego na mojej głowie, dołączę do Was :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szamponu sama byłam bardzo ciekawa,bo w Internecie niewiele o nim można przeczytać,więc kupiłam i w sumie nie żałuję. Niedługo napiszę o nim coś więcej:)

      Usuń
  9. Bardzo ładne włosy :) Jakie lśniące ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak Ci się sprawdza serum z Avonu? Jesteś z niego zadowolona?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak,jestem zadowolona. Na pewno nie sprawdzi się u każdego,ale moje końcówki ratuje już parę lat od rozdwajania. Kiedyś na pewno coś więcej o nim napiszę:)

      Usuń
    2. No ja mam je w komodzie i czeka na swoją kolej do użytku. I tak się zastanawiam, czy już nie zacząć z niego korzystać :D

      Usuń
  11. Ale one piekne! Takie geste...

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. O szamponiku będzie niedługo trochę więcej:)

      Usuń
  13. Przepiękne.
    Muszę wrócić do tej płukanki z siemienia :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja zawsze mam sobotę dla włosów, w ogóle takie sobotnie domowe spa:P też uzywam siemienia, głównie jako maski no i ten olejek alterry ma piękny zapach, bardzo go lubię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo tak,też lubię zapach tego olejku:)

      Usuń
  15. Dawno już nie nakładałam siemienia muszę go poszukać. U mnie działa cuda, nawet sama mgiełka. Miałam podobne serum z avonu, moje było arganowe ale jak zaczełam czytać składy to zrezygnowałam z niego ;p

    OdpowiedzUsuń
  16. Dawno już nie nakładałam siemienia muszę go poszukać. U mnie działa cuda, nawet sama mgiełka. Miałam podobne serum z avonu, moje było arganowe ale jak zaczełam czytać składy to zrezygnowałam z niego ;p

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny efekt;) Masz bardzo ładne włosy;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudowne krecioly, cudowna objetosc, cudowna dlugosc <3! U mnie rowniez po zelu schna dluzej ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudowne włosy i urocze falki :) Ja uwielbiam glutka z siemienia :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Po dwóch próbach zrobienia glutka odstawiłam siemię w kąt. Nie chce mi to wyjść. Wolę je jeść np. z jogurtami :)

    OdpowiedzUsuń
  21. urocze loczki :) ja czasami też używam siemienia do włosów :)
    Pozdrawiam :))
    MalinowaMamba - klik

    OdpowiedzUsuń
  22. Przepiękne masz loczki po siemieniu lnianym :) Masz jedne z najpiękniejszych włosów w całej blogosferze :) Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Cóż ja widzę, w końcu użyłaś odlewkę odżywki którą Ci dałam :), ale efekt super. Mnie się jakoś ostatnio nie chce robić niedzieli dla włosów, muszę się wreszcie zmotywować.

    OdpowiedzUsuń
  24. Tak, Twoja odżywka poszła w ruch i nie żałuję :)

    OdpowiedzUsuń