Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kosmetyki do włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kosmetyki do włosów. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 stycznia 2018

Szampon peelingujący Anwen Mint It Up


Tym razem bez żadnych wstępów i tłumaczeń, chciałam podzielić się z Wami moim najnowszym włosowym odkryciem - szamponem szamponem peelingującym Anwen. 

Co mówi producent?  

Odświeżający szampon MINT IT UP doskonale oczyszcza skórę głowy za sprawą peelingujących drobinek z pestek moreli. Dodatek enzymu, który pomaga usunąć nadmiar zrogowaciałego naskórka, sprawia, że skóra po użyciu szamponu intensywniej wchłania składniki aktywne z zastosowanych po nim kuracji. Mocznik nawilża skórę głowy, a pochodna lukrecji zapobiega nadmiernemu wydzielaniu sebum i działa łagodząco, zmniejszając uczucie swędzenia. Szampon dodaje włosom objętości u nasady, przez co dłużej zachowują świeżość. Olejek z mięty pieprzowej nadaje mu świeży, przyjemny zapach, a także poprawia ukrwienie skóry głowy i stymuluje wzrost włosów. 

Skład: 

Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Urea, Prunus Armeniaca (Apricot) Seed Powder, Acrylates Copolymer, Propanediol, Polysorbate 20, Dipotassium Glycyrrhizate, Bacillus Ferment, Glycerin, Propylene Glycol, Cetrimonium Chloride, Polyquaternium-10, Mentha Piperita (Peppermint) Leaf Oil, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Sodium Hydroxide, Citric Acid, Parfum. 

Cena: 32,99zł/200ml
 
Nie wiem, czy to kwestia tego, że nikt nie zrozumie potrzeb włosomaniaczki lepiej, niż inna włosomaniaczka, ale szampom, który stworzyła Anwen jest dla mnie genialny! Absolutnie mogę przyznać, że była to miłość od pierwszego użycia :) Od dawna chciałam mieć szampon peelingujący, bo oczyszczanie skóry cukrem, jest jednak dość kłopotliwe i często bywało, że zapominałam wziąć go z kuchni i peeling kolejny raz został przesunięty w czasie. Lubię też odświeżające i pobudzające działanie mięty i często, szczególnie latem wybieram kosmetyki z zawartością tego ziółka. Co prawda mamy środek zimy, ale odkąd dowiedziałam się o istnieniu takiego szamponu, chciałam go wypróbować od razu.

Konsystencja szamponu jest odpowiednia - nie za gęsta, ani zbyt rzadka. Doskonale widać drobinki pestek moreli i to właśnie one odpowiadają za oczyszczanie skóry głowy. Zapach jest urzekający. Tak jak pisze Anwen, nie jest to woń kropli żołądkowych, tylko raczej zapach gumy do żucia. Przy myciu włosów, wokół roztacza się przyjemny, odświeżający zapach mięty. Oddycha się przez to nawet lepiej :) Już sobie wyobrażam, jakim cudnym uczuciem będzie użyć szamponu w upalny, letni dzień, mmm...




















 Szampon dobrze się pieni i nie ma trudności w rozprowadzeniu go na skórze głowy. Przy okazji użycia takiego szamponu, łatwiej pamiętać o prawidłowym myciu włosów. Szampon nakładamy na skórę głowy, a spływająca piana służy do mycia włosów na długości. Unikamy "prania" i "szorowania" włosów.

 Po zastosowaniu szamponu, skóra wydaje się być dokładnie oczyszczona, a włosy miękkie, lśniące, dość ładnie uniesione od nasady i to za co szczególnie lubię miętowe szampony - dłużej pozostają świeże.

Szampon przy swojej dobrej konsystencji i zaleceniu stosowania raz w tygodniu powinien wystarczyć na dość długi czas. Rzadko zdarza mi się kupić szampon kosztujący powyżej 20zł, tutaj zakup jest jednak opłacalny.

Cieszę się, że Anwen stworzyła szampon, który odpowiada jej wymaganiom,a przy okazji i moim. Polecam kosmetyk każdemu, kto lubi odświeżającą miętę i uczucie dobrze oczyszczonej skóry głowy.



piątek, 8 września 2017

Kwiatowe mydło Agafii


 Dziś parę słów o kolejnym już mydle rosyjskim. Do tej pory wypróbowałam: mydło cedrowe - mój ulubieniec, miodowe, czarne.  Czy kwiatowe mydło dorównuje pozostałym, czy może stało się nowym faworytem? O tym poniżej.

Co mówi producent?  

Rzadkie dzikie rośliny zawierają w sobie fenomenalną ilość witamin i składników odżywczych, dlatego ich ekstrakty są niezastąpione do pielęgnacji ciała i włosów. W skład kwiatowego mydła, oprócz ogromnej ilości leczniczych syberyjskich ziół, wchodzą ekstrakty kwiatowe, propolis i wosk pszczeli, co nadaje produktowi niezwykłą lekkość i aromat. Rozkoszujcie się nowym kwiatowym mydłem bania.
Mydło przeznaczone do delikatnej pielęgnacji ciała i włosów. Polecane osobom ceniącym naturalne produkty kosmetyczne. Znakomite w pielęgnacji każdego typu skóry.
Nie zawiera parabenów. Nie wysusza skóry. Nie zawiera sztucznych barwników, substancji zapachowych i myjących. Pieni się dzięki zawartości lukrecji i dwóch rodzajów mydlnicy lekarskiej.


Skład:

Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Hydrogenated Starch Hydrolysate (skrobia),  Cocamide DEA, Glycol Distearate, Dimethiconol ,  Polyquaternium-44, TEA-dodecylbenzenesulfonate, Geranium Sibiricum Extract*(bodziszek syberyjski),  Pulmonaria Officinalis Extract* (miodunka plamista), Origanum Vulgare Leaf Extract* (lebiodka pospolita (oregano),  Angelica Archangelica Root Water* (dzięgiel litwor),  Hypericum Perforatum Extract *(dziurawiec),  Tilia Cordata Flower Water*(kwiat lipy), Chamomilla Recutita Flower Water* (rumianek), Salvia Officinalis Leaf Extract*, (szałwia) Cortusa Sibirica Extract*(zarzyczka syberyjska), Centaurea Cyanus Flower Water* (chaber), Magnolia Liliflora Flower Extract*(magnolia), Anemonoides Altaica Extract* (zawilec ałtajski), Hesperis Sibirica Extract* (wieczornik syberyjski), Aralia Elata Root Extract (aralia wysoka), Melilotus Officinalis Water*(nostrzyk żółty), Malva Sylvestris Extract*(ślaz dziki), Sorbus Sibirica Extract*(jarząb syberyjski), Helianthus Annuus Seed Oil (olej słonecznikowy), Sophora Japonica Flower Extract (perełkowiec japoński), Pinus Sibirica Seed Oil (olej z nasion sosny syberyjskiej), Hippophae Rhamnoides Fruit Oil (olej rokitnikowy),  Rosa Canina Fruit Oil* (olej z dzikiej róży), Crambe Abyssinica Seed Oil (olej z modraka abisyńkiego), Сorylus Avellana Seed Oil (olej z orzecha laskowego), Glycine Soja Oil* (olej sojowy), Linum Usitatissimum Seed Oil (olej lniany), Arctium Lappa Root Extract (olej łopianowy), Camelina Sativa Seed Oil*(lnicznik siewny), Сera Alba (wosk pszczeli), Trifolium Pratense Flower Extract (koniczyna), Camellia Sinensis Leaf Extract* (herbata chińska), Anastatica Hierochuntica Extract (anastazika rezurekcyjna), Mel* (miód), Propolis Еxtract*(propolis), Lavandula Angustifolia Oil (olejek lawendowy), Gypsophila Paniculata Root Extract (gipsówka wiechowata), Saponaria Officinalis Root Extract* (mydlnica lekarska),  Glycyrrhiza Glabra Root Extract*(lukrecja), Festuca Altaica Extract*(kostrzewa ałtajska), Crepis Sibirica Extract *(pępawa syberyjska), Citric Acid, Parfum, Methylisothiazolinone, CI 15985, CI 19140.
(*)- składniki organiczne

Jak to zwykle bywa u Babuszki, skład jest bogaty i ciekawy: dziurawiec, kwiat lipy, rumianek, chaber, olej lniany i wiele, wiele innych dobroci. Wszystko fajnie, tylko cały efekt WOW! psuje SLS na początku składu. W żadnym innym mydle Agafii nie ma takiej przykrej niespodzianki. Wcześniejsze wersje mydła, te sprzed paru lat też zawierały ten detergent, ale w środku składu. Wielka szkoda, że zostało to zmienione :(

Cena: ok. 25zł/500g

Parę miesięcy temu, kiedy pierwszy raz otworzyłam różowy słój, od razu uderzył mnie ostry zapach. Jest kwiatowy, to na pewno. Czy jest przyjemny? Dla mnie nieco drażniący, ale nie do przesady. Mało ma wspólnego z ziołami, jak cedrowe, czy czarne mydło, ale to w końcu kwiatowe mydło i pachnie jak wielki bukiet o intensywnej woni.

Konsystencja przypomina gęstą pastę, nie jest żelowa i ciągnąca się. Przy odrobinie wody, dobrze się pieni i rozprowadza po włosach i ciele. Nie ma mowy o spływaniu. Dzięki takiej konsystencji i niewielkich porcjach, jakie potrzebne będą do namydlenia, mydło będzie służyło długo, aż do znudzenia :)


Przy częstym stosowaniu należy uważać, mydło może przesuszać. Stosowane od czasu do czasu, nie powinno wyrządzić żadnej krzywdy.

Włosy po zastosowaniu mydła są dobrze oczyszczone, w końcu silny detergent króluje w składzie i robi swoje. Mydło trzeba dobrze spłukać, bo lubi zostawać na włosach i niepotrzebnie obciążać. Niestety, zapach zupełnie nie utrzymuje się na włosach. Szkoda, cedrowy brat wypada pod tym względem zdecydowanie lepiej.

Mydło kwiatowe to ciekawe i bardzo pachnące myjadło. Nie kupuje się go na chwilę, bo wielki słój nie pozwala rozstać się z nim szybko. Nie jest to kosmetyk do stosowania na co dzień, ale warto po niego sięgnąć szczególnie teraz, kiedy jesień zbliża się wielkimi krokami. Kąpiel kwiatowym mydłem przypomina pełnię lata i zapach dużej, zielonej, ukwieconej łąki.



poniedziałek, 6 czerwca 2016

Argan Oil - serum do końcówek włosów, Joanna


Kremowe serum do zabezpieczania włosów to ciekawa odmiana względem tych dobrze mi znanych o gęstej, oleistej konsystencji, takich jak np. Bioelixire. Jeden i drugi kosmetyk zawiera olej arganowy, który jest przez producentów chętnie używany, głównie w nazwie.

Co mówi producent ?

Włosy suche i zniszczone, potrzebujące wyjątkowej pielęgnacji.
Serum, które trzymasz w dłoni zostało wzbogacone o niezwykle cenny olejek arganowym zwany także płynnym złotem Maroka. Ten orientalny składnik posiada właściwości pielęgnujące włosy i skórę głowy. Teraz i Ty możesz rozkoszować się korzyściami płynącymi z tych luksusowym dobrodziejstw, a Twoje włosy zyskają:

- regenerację zniszczonych partii
- mocniejsze końcówki włosów
- odżywienie i wygładzenie
- zmysłowy połysk
- ochronę przed puszeniem się

Przyjemna konsystencja i piękny zapach serum sprawią, że pielęgnacja włosów stanie się wyjątkowym rytuałem przywracającym naturalne piękno.

Sposób użycia: niewielką ilość serum wmasuj w końcówki wilgotnych lub suchych włosów. Nie spłukuj. Serum możesz również używać do wygładzenia większych partii fryzury.

Cena: ok. 6zł/50ml

Skład: 
aqua - woda, cyclopentasiloxane - silikon lotny, isopropyl myristate - emolient, dimethiconol - silikon zmywalny łagodnymi środkami myjącymi, propylene glycol - humektant, cyclohexasiloxane - silikon lotny, polyquaternium-37 - antystatykphenyl trimethicone - lekki silikonropylene glycol dicaprylate/dicaprate - lekki emolient, Argania Spinosa Kernel Oil - olej arganowy, polyquaternium-10 - antystatyk, Panthenol - prowitamina B5 - humektanthydroxyethyl cellulose - zagęstnikTrideceth-6 - (PPG-1) - emulgator, disodium EDTA - stabilizator, konserwant, triethanolamine - (TEA) - chemiczny regulator pHParfum - substancje zapachowe, amyl cinnamal - substancja zapachowa, hexyl cinnamal - substancja zapachowa, limonene - składnik kompozycji zapachowej (woń cytrynowa), DMDM hydantoin - konserwant, methylchloroisothiazolinone - konserwant, CI 19140 - barwnik cytrynowo - żółty CI 17200 - barwnik czerwony.

 

W składzie roi się od silikonów i innych substancji, które w żaden sposób nie są w stanie zregenerować i odżywić włosy. Za to końcówki zostają szczelnie otulone silikonową kołderką. 

Serum mieszka w małej, stojącej tubce. Zamknięcie na "klik" sprawia, że mamy kontrolę nad ilością kosmetyku, którą chcemy wycisnąć z opakowania. Wydajność serum jest całkiem porządna, puste opakowanie powędrowało do kosza po ok. 3 miesiącach. Zapach - intensywny, słodki, karmelowy. Konsystencja - gęsta, kremowa.


 Serum z olejkiem arganowym służy do zabezpieczania końcówek przed rozdwajaniem. W tej roli sprawdziło się bardzo dobrze. Nie zauważyłam żadnych rozdwojonych końców, a do tego całkiem świetnie radzi sobie z wygładzeniem włosów na długości i zapobiega puszeniu. 
Dodatkowego, zmysłowego blasku po użyciu nie zauważyłam. Włosy pod tym względem wyglądały jak zwykle. Serum nie przetłuszcza i nie obciąża włosów. Co najważniejsze, śmiało mogę używać je do okiełzania baby hair. Wiecznie fruwające wokół głowy włosy zostały zdyscyplinowane, wygładzone. Intensywny zapach o dziwo nie utrzymuje się długo na włosach. Wizualnie fryzura z pewnością sporo zyska, ale wiadomo, że nie jest to niestety stały efekt. Dla mało wymagających, zdrowych włosów, którym potrzebna jest tylko lekka ochrona przed uszkodzeniami, serum jest wystarczające. Jednak nie jestem pewna, czy poradzi sobie z ochroną zniszczonych i bardzo suchych końcówek. Dla takich czupryn skład powinien obfitować w większą liczbę nawilżaczy i emolientów, tutaj pod tym względem jest niestety słabiutko. Jednak biorąc pod uwagę niską cenę, dobrą wydajność i nietypową jak na serum konsystencję - można spróbować.









poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Produkty benedyktyńskie - szampon z pokrzywą


Dzisiaj parę słów o produkcie benedyktyńskim - szamponie z pokrzywą do włosów przetłuszczających się. Po zużyciu pokrzywowej Barwy, chciałam wypróbować czegoś podobnego i mój wybór padł na szampon wyprodukowany przez: 



Co mówi producent ?

Szampon z pokrzywy stworzony został z myślą o włosach przetłuszczających się. Zawiera wyjątkowo łagodne, naturalne dla włosów i skóry głowy substancje myjące, które skutecznie myją, oczyszczają i pielęgnują. Świeże liście pokrzywy zmniejszają aktywność gruczołów łojowych i hamują przetłuszczanie, a kompozycja białek pszenicznych wnika głęboko w cebulki i w struktury włosów regenerując je od wewnątrz. Szampon odżywia i odbudowuje zniszczoną substancję włosa czyniąc je miękkimi, sprężystymi i pełnymi energii. 

Sposób użycia: Niewielką ilość szamponu nanieść na mokre włosy i delikatnie wmasować. Następnie dokładnie spłukać ciepłą wodą. W razie potrzeby czynność powtórzyć. Wyprodukowany na bazie krystalicznej, górskiej wody źródlanej. Zawierają roślinne składniki z czystych ekologicznie terenów.

Cena: ok. 14zł

Skład:  Aqua (woda), Sodium Laureth Sulfate (silny detergent, substancja myjąca), Cocamidopropyl Betaine (łagodny detergent), Sodium Lauroyl Sacrosinate (substancja o działaniu oczyszczającym, pieniącym, łagodzi działanie SLES), Urtica Dioica Extract (ekstrakt z pokrzywy), Cetrimonium Chloride (konserwant lekko emulgujący, działa też antystatycznie),Sodium Chloride(działanie antystatyczne), Sodium Hydroxypropyl Starch Succinate (stabilizator emulsji), Hydrolyzed Wheat Protein (proteiny zbożowe), Parfum(zapach), Phenoxyethanol (konserwant),Benzoic Acid (konserwant), Dehydoacetic Acid (konserwant), Ethylhexylglycerin (konserwant, humektant), Polyaminopropyl Bigunaide (konserwant), Citric Acid (naturalny konserwant, regulator pH, Disodium EDTA (konserwant). 

Konsystencja - dość rzadka, ale szampon dobrze rozprowadza się na włosach.
Zapach - raczej nie ziołowy, trudny do określenia, dla mnie znośny

Producent chwali się wyjątkowo łagodnymi, naturalnymi, pielęgnującymi i oczyszczającymi substancjami myjącymi. Patrząc na skład można stwierdzić, że takie przechwałki to gruba przesada. Na pewno szamponowi nie można odmówić funkcji oczyszczającej i faktycznie włosy dłużej pozostają świeże. Dla wzmocnienia efektu dobrze umytej skóry głowy, używam łyżki pudrowej odżywki, która nie nadaje się do mycia włosów na długości, za to znakomicie radzi sobie ze skalpem. Poza świetnym domyciem głowy, odżywka sprawia, że włosy są ładnie odbite od nasady. Na taki duet pozwalam sobie raz na dwa tygodnie. 

 Odżywka w pudrze + szampon = uroczy widok :)

Sam szampon też daje radę, dobrze się pieni, jest wydajny, solidnie myje. Jestem tylko zawiedziona obietnicami producenta, które nijak mają się do rzeczywistości. Na stronie internetowej możemy przeczytać, że: "Produkty Benedyktyńskie to kolekcja wysokiej jakości artykułów spożywczych, piw, nalewek oraz rosnąca oferta kosmetyków i wyciągów leczniczych, specjalnie wyselekcjonowana przez Mnichów z Opactwa w Tyńcu.

Zakon Benedyktynów z Tyńca przez wieki kolekcjonował nie tylko księgi ale również przepisy kulinarne i lecznicze. W pobliżu infirmerii znajdował się ogród ziołowy, który służył do uprawy podawanych chorym i słabym roślin leczniczych, przykładowo: rozmarynu, szałwii, ruty, mięty, kminku czy kopru. Klasztorni medycy przygotowywali z nich wywary do picia, maści do smarowania lub okładów.

Dziś w oparciu o wielowiekowe tradycje i doświadczenie oraz we współpracy ze sprawdzonymi dostawcami powstają produkty, którymi pragniemy się dzielić z każdym, kto ceni wysoką jakość i tradycyjny smak".

Jeśli przyjąć, że wysoka jakość to SLES, szereg konserwantów i jeden ekstrakt, to można zgodzić się z powyższym opisem. Dla mnie szampon jest całkiem przeciętny i nie sięgnę po niego ponownie, bo mam łatwiejszy dostęp do tańszych "oczyszczaczy" i ten produkt benedyktyński uważam za zbędny.

PS podczas przygotowywania tego wpisu, otrzymałam odpowiedź na nurtujące mnie pytanie: dlaczego szampon normalnie kosztujący 14zł kupiłam tylko za 7zł ? 

 

                                                                                     :)

piątek, 18 marca 2016

Odżywka z toskańską oliwą - Planeta Organica



Szczęśliwie udało mi się dobić dna w odżywce, która jak na złość okazała się bardzo wydajna i zaczynałam już podejrzewać, że w jakiś cudowny sposób jest jej coraz więcej, a nie mniej. W końcu wycisnęłam z butelki ostatnią porcję odżywki i mogę napisać co o niej myślę. 


Po mówi producent ?

Odżywka do włosów na bazie organicznego oleju toskańskiej oliwy w mgnieniu oka wzmacnia włosy, ułatwia ich rozczesywanie, dodaje blasku Włosy stają się lekkie i posłuszne. Kosmetyki wyprodukowane na bazie oliwy z oliwek mają działanie regenerujące, wygładzające oraz nawilżające.
Sposób użycia: pozostawić odżywkę na włosach 1-2 min. i dokładnie spłukać.

Cena: 12-15zł

Skład: Aqua - woda, Olea Europea (Olive) Fruit Oil oliwa z oliwek, emolient, Dicocoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate - antystatyk, Cetearyl Alcohol - emolient, Ceteareth-20- emulgator, Sorbus Aucuparia Flower Extract - ekstrakt z kwiatów jarzębiny, Ribes Nigrum Seed Oil - olej z nasion czarnej porzeczki, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride - antystatyk, Cellulose Gum - emulgator, Parfum - zapach, Citric Acid - kwas cytrynowy, Benzyl Alcohol - konserwat, Benzoic Acid - konserwant, Sorbic Acid - konserwant.  

Konsystencja - bardzo udana, gęsta, odżywkę bezproblemowo nakłada się na włosy, nie spływa.

Zapach - trochę słodkawy, przyjemny

Opakowanie niestety nie jest zbyt praktyczne. Nie widać, ile odżywki znajduje się w butelce, a twardy plastik sprawia, że pod koniec użytkowania trzeba się nieźle namachać butelką, żeby wydobyć odżywkę.

Odżywkę używałam w przeróżny sposób: trzymałam na włosach zgodnie z zaleceniem producenta, innym razem o wiele dłużej, z szamponem z tej samej serii, z paroma innymi... Dawałam jej wiele szans, ale niestety za każdym razem oblewała egzamin. Nie raz myślałam, żeby się poddać i rzucić ją w kąt, zużyć do innych celów, oddać komuś. Byłam jednak dzielna i dotrwałam do końca. 

Odżywka nie robiła z włosami absolutnie nic. Nie sprawiały większych problemów z rozczesaniem, ale znam inne, bardziej pomocne w tej kwestii odżywki. Przy płukaniu, włosy wydawały się gładkie i lejące, ale po podsuszeniu sprawiały wrażenie, jakby żadnej odżywki na sobie nie miały. Żyły własnym, zwariowanym życiem i za nic miały obietnice producenta o posłuszeństwie. Jedynym pozytywem do końca pozostawał zapach, a to zdecydowanie za mało, żebym miała ochotę powrócić do toskańskiej oliwy, ukrytej w odżywce.

sobota, 27 lutego 2016

Lokówka ceramiczna z Biedronki






















Kiedy w biedronkowej ofercie pojawiła się ceramiczna lokówka, postanowiłam ją kupić i sprawdzić na własnych włosach, czy sprzęt za niewiele ponad 30zł jest w stanie wyczarować na głowie porządne loki. Na droższe, bardziej profesjonalne narzędzie do stylizacji włosów nie chciałam się decydować, bo i tak rzadko używam tego typu wynalazków. Wolę uzyskiwanie loków bez użycia ciepła, np. przy pomocy chusteczek nawilżanych, ale łatwa dostępność i niska cena, zdecydowały o zakupie lokówki. 

Co mówi producent ?


Cena: 34,99zł

Pierwsze, co mile mnie zaskoczyło po wyjęciu lokówki z pudełka, to niezwykła lekkość. Prawie nie czuć, że trzymamy ją w dłoni, super sprawa. Do tego przyjemna dla oka fioletowo-czarna obudowa i z wielką ciekawością zabrałam się za testowanie. 
Lokówka zgodnie z opisem w instrukcji nagrzewa się ok. 7 minut. W tym czasie podzieliłam włosy na wiele ok. 5 centymetrowych pasm i kolejno zaczepiałam końce w specjalnej klamrze. Następnie nawijałam pasmo obracając lokówkę do siebie (zgodnie z kształtem spiralnej osłony). Po ok. 15 sekundach uwalniałam włosy z zatrzasku i mogłam cieszyć się powstałą sprężynką. 

Efekt:

























Efekt jak na tak niedrogi sprzęt wyszedł całkiem niezły. Włosy co prawda zakręciły się mniej więcej od połowy, obawiałam się, że nawijanie pasma na dwa razy, mogłoby zakończyć moją współpracę z lokówką z powodu przegrzania. I tak czas spędzony na lokowaniu gęstych i długich włosów nie należy do krótkich. Ale ogólnie nie mam co narzekać, efekt mnie zadowolił i ten biedronkowy zakup naliczam do udanych.

sobota, 30 stycznia 2016

Czarne mydło Babuszki Agafii


Po zachwytach nad dwoma rosyjskimi mydłami - cedrowym i miodowym, przyszła pora na ich czarnego brata. To myjadło dostałam w prezencie świątecznym i myślę, że to dobre rozwiązanie, bo jego cena  jest znacznie wyższa od ceny poprzedników i ciągle powstrzymywała mnie przed zakupem. Na szczęście moje gwiazdkowe życzenie zostało spełnione i zaczęłam przygodę z ziołową bombą. 


Co mówi producent ? 

Naturalne syberyjskie mydło o wyjątkowych właściwościach pielęgnacyjnych. Kosmetolodzy z moskiewskiej firmy, opierając się na wieloletnich doświadczeniach i tradycjach mieszkańców Syberii, po dwóch latach badań wybrali 37 syberyjskich roślin, z których wyciągi, ekstrakty i oleje (z zimnego tłoczenia) stanowią aktywne składniki tego unikalnego mydła. Na bazie naturalnych składników stworzyli idealną formułę pielęgnacji ciała i włosów. Wyciągi z roślin syberyjskich nadają mydłu niepowtarzalny zapach. Mydło nie zawiera sztucznych barwników i składników zapachowych. Zawartość naturalnych składników pieniących nadaje mu delikatności. Ma postać żelu. Jest bardzo wydajne .
Mydło przeznaczone do pielęgnacji ciała i włosów. Polecane osobom z problemami skórnymi: łojotok, egzemy, łuszczyca. Można go stosować jako żel pod prysznic i jako szampon do włosów.
Pielęgnuje, regeneruje i odżywia skórę ciała i włosy. 

Skład: Aqua, Cedrus Deodara Oil, Davurica Soybean Oil, Abies Siberica Oil, Hippophae Rhamnoides Altaica Oil, Juniperus Communis Oil, Amaranthus Caudatus Oil, Rosa Canina Oil, Arcticum Lappa Oil, Linum Usitassimum Oil, Sodium Laureth Sulfate, Sorbitol, Cocamide DEA, Salvia Officinalis Intractum, Chelidonium Majus Intractum, Melissa Officinalis Intractum, Pulmonaria Officinalis Intractum, Chamomilla Recutita Intractum, Bidens Tripartita Intractum, Achillea Millefolium Intractum, Urtica Dioica Intractum, , Arctostaphylos Uva-Ursi Extract, Inula Helenium Extract, Polygala Sibirica Extract, Pinus Silvestris Extrakt, Alnus Glutinosa Cone Extract, Rhodiola Rosea Extract, Evernia Prunastri Extract, Usnea Barbata Extract, Picea Siberica Extract, Saponaria Alba Extract, Saponaria Rubra Officinalis Extract, Glycyrrhiza Glabra Extract, Altaea Officinalis Extract, Rhaponticum Carthamoides Extract, Ozocerite, Tar, Inonotus Obliquus, Propylene Glycol Chenopodium Ambrosioides, Larix Sibirica Extract, Petrolium Distillates Oil , Methylisothiazolinone.

• Uczep trójlistny(Bidens Tripartita)- wspomaga walkę z łuszczycą oraz z trądzikiem,likwiduje stany zapalne oraz podrażnienia, łagodzi świąd i nieprzyjemne pieczenie. Reguluje aktywność gruczołów łojowych. Działa korzystnie na skórę alergiczną, zapobiega podrażnieniom.
• Krwawnik pospolity(Achillea Millefolium)- działa dezynfekująco I wybielająco, pomaga w pielęgnacji cery tłustej oraz mieszanej  z rozszerzonymi porami, hamuje wypadanie włosów
• Pokrzywa zwyczajna(Urtica Dioica)- obfituje w mikroelementy, witaminy, kwasy organiczne i związki aminowe, poprawia stan cery, paznokci i włosów nadając im piękny połysk, zmniejsza wypadanie ,włosy stają się wzmocnione, zregenerowane, jest pomocna w walce z łupieżem i łojotokiem, zmniejsza przetłuszczanie
• Rumianek pospolity(Chamomilla Recutita)- ma działanie przede wszystkim łagodzące podrażnioną skórę głowy, jest przeciwzapalny, przeciwbakteryjny i antyseptyczny, może lekko rozjaśniać włosy. Stosowany na na suche, matowe i zniszczone włosy w postaci maseczki, pozwala na ich regenerację. Dzięki niemu włosy wzmacniają się i uelastyczniają.
• Szałwia(Salvia Officinalis)- działa na włosy stymulująco, odżywia oraz wzmacnia je, działa odświeżająco na skórę głowy, zapobiega podrażnieniom. Dzięki niej włosy stają się zdrowsze i piękniejsze. Ponadto szałwia ma właściwości odkażające skórę głowy. Dodatkowo przeciwdziała nadmiernemu przetłuszczaniu i rozszerzaniu się porów. Hamuje proces wypadania włosów oraz ma właściwości lecznicze, przeciwłupieżowe, szałwia może również lekko przyciemnić oraz pogłębić ciemny kolor włosów
• Glistnik jaskółcze ziele(Chelidonium Majus)- posiada wybitne właściwości bakteriobójcze i regenerujące
• Melisa(Melissa Officinalis)- ma działanie odświeżające, oczyszczające, wykazuje działanie tonizujące i łagodzące podrażnienia skóry, a ponadto reguluje wydzielanie łoju
• Miodunka plamista(Pulmonaria Officinalis)- zawiera sapoiny, alantonine,  flawonoidy, kwasy organiczne, śluzy, garbniki i sole mineralne, reguluje metabolizm skóry, ma działanie przeciwzapalne, antyseptyczne i zmiękczające, wzbogaca skórę witaminą C, wzmacnia cebulki włosowe.
• Żywica sosnowa(Pinus Silvestris)- ma działanie antyseptyczne, łagodzące, witaminizujące i wzmacniające skórę głowy i włosy.
• Mącznica lekarska(Arctostaphylos Uva-Ursi)- mącznicy znajdują się również garbniki, o działaniu przeciwbakteryjnym, przeciwzapalnym i ściągającym, pomaga w redukcji sebum
• Krzyżownica syberyjska(Polygala Sibirica)- sprawia że struktura włosa staje się jednorodna, nadaje im zdrowego blasku
• Oman wielki(Inula Helenium)- działa antyseptycznie i przeciwbakteryjnie
• Olsza czarna - pączki(Alnus Glutinosa Cone)- powstrzymuje wypadanie włosów, pomocna w walce z łupieżem,trądzikiem zwiększa napięcie skóry, poprawia krążenie krwi, usuwa stany zapalne skóry twarzy, normalizuje pracę gruczołów łojowych
• Różeniec górski(Rhodiola Rosea)- słynie ze swoich właściwości kojących,  działa podobnie jak żeń-szeń. To bardzo silny antyoksydant, który chroni skórę przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych i starzeniem się oraz przywraca jej witalność.
• Mech dębowy(Evernia Prunastri)- ma   działanie    antybakteryjne, przeciwzapalne,nadaj mydłu przyjemny zapach
• Brodaczka(Usnea Barbata)- pomocna w nadmiernym rogowaceniu skóry,normalizuje pracę gruczołów łojowych,niweluje nieprzyjemny zapach skóry, wspomaga leczenie łuszczycy,trądziku, łupieżu oraz ropnych zmian skórnych. Jest naturalnym antybiotykiem
• Świerk syberyjski(Picea Siberica)- nadaje włosom zdrowy blask, wzmacnia je
• Szczodrak krokoszowaty(Rhaponticum Carthamoides)- zatrzymuje procesy starzenia się, przywraca włosom życiową siłę
• Prawoślaz lekarski(Altaea Officinalis)- ma właściwości odświeżające, działa przeciwzapalnie i antyseptycznie, nawilżają skórę , zmiękcza naskórek, zmniejsza wydzielanie łoju (skóra która jest dobrze nawilżona i odżywiona w sposób naturalny przestaje wydzielać nadmierne ilości łoju).Włosy stają się odporne na nadmierne wysychanie
• Mydlnic (Saponaria officinalis)- delikatnie myje włosy , zawiera naturalne saponiny, związki te charakteryzują się działaniem oczyszczającym, zmiękczającym, ponadto działają przeciwbakteryjnie, przeciwgrzybiczo, przeciwwirusowo i przeciwzapalnie, pomocna przy łojotokowym zapaleniu skóry głowy, łupieżu i wypadaniu włosów.
• Lukrecja gładka (Glycyrrhiza glabra)- delikatny środek pieniący, oczyszczający skórę.
• Olej cedrowy(Cedrus Deodara)- stosowany jest w leczeniu trądziku, oparzeń, owrzodzeń, egzemy, ran. Zmniejsza łupież i wydzielanie łoju oraz hamuje wypadanie włosów,wzmacnia je. Dzięki wysokiej zawartości witaminy E działa odmładzająco na skórę, opóźnia pojawianie się zmarszczek, mocno regeneruje.
• Olej sojowy (Davurica Soybean)- obecność witaminy E decyduje o jego znakomitych właściwościach antyoksydacyjnych. Pomaga skutecznie zwalczać wolne rodniki, zachowując skórę od efektów ich szkodliwego działania, i utrzymując ją w dobrej kondycji, wolną od oznak przyspieszonego starzenia. Kwas linolowy wybitnie nawilża skórę oraz hamuje nadmierny odpływ wody z jej komórek. Zapewnia przy tym skórze gładkość, sprężystość i połysk.
• Olej lniany (Linum Usitassimum)- zawiera kwas alfa linolenowy, kwas olejowy oraz witaminy E i F. Witamina E to inaczej witamina młodości, dzięki niej skóra na długo pozostanie gładka i napięta. Olej lniany regeneruje skórę i ma działanie przeciwzapalne. Jego działanie jest najbardziej widoczne w przypadku skóry tłustej i zanieczyszczonej. Praca gruczołów łojowych zostaje znormalizowana a zmiany trądzikowe szybciej znikają.
• Olej z rokitnika ałtajskiego(Hippophae Rhamnoides Altaica)- rosnący w surowym klimacie Syberii rokitnik jest prawdziwą bombą witamin naturalnych. Posiada działanie regenerujące,przyspiesza porost włosów, zapobiega wypadaniu, wzmacnia i opóźnia procesy starzenia łagodzi skutki nadmiernego opalania, a także łagodzi poparzenia skóry
• Olej pichtowy(Abies Siberica)- skutecznie radzi sobie z trądzikiem,łuszczycą i stanami zapalnymi,pomocny w walce z łojotokowym zapaleniem skóry
• Olej z szarłatu zwisłego(Amaranthus Caudatus)- nadaje włosom połysku,ma działąnie odmładzające,wygładza skórę
• Olej z łopianu(Arcticum Lappa)- Reguluje zaburzenia czynności skóry oraz odżywia ją. Bez problemu regeneruje włosy po trwałych ondulacjach chemicznych i farbowaniu, odżywia i wzmacnia cebulki włosowe, hamuje wypadanie i przyspiesza wzrost włosów odnawia ich słabą i uszkodzoną strukturę. Działa korzystnie przy łupieżu, suchości, podrażnieniach, swędzeniu skóry głowy, zawiera naturalną inulinę, proteiny, oleje eteryczne i tłuste, substancje garbnikowe, sole mineralne, witaminy.
• Olej z dzikiej róży(Rosa Canina)- jest olejem schnącym, mimo to jest polecany dla skóry wrażliwej, suchej, dojrzałej oraz ze skłonnością do pękających naczynek, pomaga przy leczeniu trądziku, łuszczyc. Wygładza zmarszczki oraz małe blizny, łagodzi podrażnienia, ma działanie przeciwzapalne, ochronne i regenerujące dzięki wysokiej zawartości kwasu linolowego i kwasu alfa-linolenowego, witaminy A. Dzika róża jest bogata w witaminę C, karotenoidy, flawonoidy, garbniki i witaminy z grypu B.
• Olej z jałowca pospolitego(Juniperus Communis)- przyspiesza gojenie ran,działa antyseptycznie,odżywia i nawilża skórę. Nadaje mydłu delikatny aromat
• Dziegieć (Tar)- jest stosowany przy leczeniu łuszczycy, zapalenia mieszków włosowych, wyprysków, łojotokowego zapalenia skóry, bielactwa i wielu innych chorób. Ponadto z powodzeniem stosuje się w kosmetologii przy suchości skóry, łupieżu oraz trądziku.
• Ałtajski wosk mineralny(Ozocerite)- chroni skórę i włosy przed wysuszeniem i wpływem zanieczyszczeń zewnętrznych.
• Pyłek kwiatowy(Propylene Glycol Chenopodium Ambrosioides)- bogate źródło aminokwasów, mikroelementów i witamin, odżywia i wygładza skórę, przywraca jej elastyczność,nadaje zdrowy,młody wygląd, opóźnia procesy starzenia, działa biostymulująco. Zwalcza łupież,zapobiega wypadaniu włosów, regeneruje,odżywia włosy i skórę głowy
• Włóknouszek ukośny (Czaga brzozowa) (Inonotus Obliquus)- działa przeciwzapalnie,przeciwbakteryjnie
• Modrzew syberyjski(Larix Sibirica)- posiada właściwości lekko wybielające
• Olej kamienny(Petrolium Distillates)- wygładza skórę, posiada działanie antyseptyczne.

Cena: ok. 40zł/500g

Co prawda, mydło posiada mocniejszy detergent, ale nie znajduje się on na początku listy, tylko wśród morza ekstraktów oraz olejków, więc można przymknąć na niego oko. Ogromna ilość ziółek, z czego o niektórych nawet nie słyszałam wcześniej, to niewątpliwie największy plus mydła. Chociaż wiem, że osoby nieprzepadające za nimi, złapią się za głową i stwierdzą, że skóra i włosy mogą wysuszyć się na wiórek od takiej ilości zielska. Przy codziennym stosowaniu, rzeczywiście może być różnie, ale użycie tego specyfiku raz na jakiś czas nie powinno nadmiernie wysuszać. Sama mam suchą cerę i nie pozwalam sobie na użycie mydła częściej, niż dwa razy w tygodniu. Mydło świetnie oczyszcza skórę, ale nie wyobrażam sobie, żebym używała go do codziennego mycia twarzy. 
Zdecydowanie lepiej sprawdza się w przypadku mycia ciała. Balsam, czy olejek, które i tak stosuję po każdej kąpieli wystarczająco nawilżą skórę i po użyciu mydła nie odczuwam, żadnych przykrych dolegliwości. 

Moje ulubione zastosowanie tej czarnej, ciągnącej mazi to oczywiście mycie włosów. Po użyciu mydła zaczynają błyszczeć, są miękkie, nieobciążone, nie plączą się i to co najbardziej mnie zaskoczyło - dłużej pozostają świeże. W przypadku mydła cedrowego, mogę raczej mówić o przyśpieszeniu przetłuszczania włosów. Tutaj jest zupełnie na odwrót. Dziwne, ale i pocieszające. Włosy sprawiają wrażenie niezwykle zadowolonych z użycia mydła, chociaż za pierwszym razem nie było tak różowo. Buntowały się. Myślę, że wynika to z tego, że wytworzyła się olbrzymia piana i mimo dokładnego płukania włosów, mydło nie zostało całkowicie usunięte. Teraz wiem, że nie ma co szaleć z ilością, nic dobrego z tego nie wyniknie. Moja skóra głowy też nie marudzi po użyciu mydła, ale osoby mające wrażliwszy, skłonny do przesuszenia skalp muszą uważać. 

Niewielka porcja, potrzeba do umycia się od stóp do głów sprawia, że ogromny słój starczy mi na dłuuuugo. Sądzę, że zdąży mi się jeszcze znudzić i obdzielę nim rodzinę i znajomych. 
Zapach mydła jest dla mnie przepiękny, taki ziołowo - kwiatowy. Może nawet podoba mi się bardziej, niż w przypadku mydła cedrowego. Trudno stwierdzić. W każdym razie umila kąpiel. 
Konsystencja oczywiście nie przypomina klasycznego mydła, jest charakterystyczna dla tego typu kosmetyków Agafii. Gęsty, ciągnący się żel.


























Ochów i achów nad czarnym mydłem znalazłam wiele i cieszę się, że mogę go używać. Jednak, gdybym miała stwierdzić, czy warte jest swojej ceny i bije na głowę tańsze mydło cedrowe, miałabym wątpliwości. Jeżeli ktoś polubił cedrowe, polubi i czarne mydło. Nie uważam, żeby różnica w działaniu była tak widoczna, żeby upierać się przy czarnym. Co prawda jest ono bogatsze składnikowo i ma większą pojemność, ale kosztuje swoje. Tańsze, cedrowe jest równie dobre i świetnie nadaje się do zapoznania, czy tego typu specyfiki w ogóle sprawdzą się na naszej skórze, czy włosach. Jeśli okaże się, że tak, czarne mydło też na pewno nie zawiedzie i stanie się kosmetycznym umilaczem i posłuży przez wiele, wiele tygodni, czy nawet miesięcy.