poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Produkty benedyktyńskie - szampon z pokrzywą


Dzisiaj parę słów o produkcie benedyktyńskim - szamponie z pokrzywą do włosów przetłuszczających się. Po zużyciu pokrzywowej Barwy, chciałam wypróbować czegoś podobnego i mój wybór padł na szampon wyprodukowany przez: 



Co mówi producent ?

Szampon z pokrzywy stworzony został z myślą o włosach przetłuszczających się. Zawiera wyjątkowo łagodne, naturalne dla włosów i skóry głowy substancje myjące, które skutecznie myją, oczyszczają i pielęgnują. Świeże liście pokrzywy zmniejszają aktywność gruczołów łojowych i hamują przetłuszczanie, a kompozycja białek pszenicznych wnika głęboko w cebulki i w struktury włosów regenerując je od wewnątrz. Szampon odżywia i odbudowuje zniszczoną substancję włosa czyniąc je miękkimi, sprężystymi i pełnymi energii. 

Sposób użycia: Niewielką ilość szamponu nanieść na mokre włosy i delikatnie wmasować. Następnie dokładnie spłukać ciepłą wodą. W razie potrzeby czynność powtórzyć. Wyprodukowany na bazie krystalicznej, górskiej wody źródlanej. Zawierają roślinne składniki z czystych ekologicznie terenów.

Cena: ok. 14zł

Skład:  Aqua (woda), Sodium Laureth Sulfate (silny detergent, substancja myjąca), Cocamidopropyl Betaine (łagodny detergent), Sodium Lauroyl Sacrosinate (substancja o działaniu oczyszczającym, pieniącym, łagodzi działanie SLES), Urtica Dioica Extract (ekstrakt z pokrzywy), Cetrimonium Chloride (konserwant lekko emulgujący, działa też antystatycznie),Sodium Chloride(działanie antystatyczne), Sodium Hydroxypropyl Starch Succinate (stabilizator emulsji), Hydrolyzed Wheat Protein (proteiny zbożowe), Parfum(zapach), Phenoxyethanol (konserwant),Benzoic Acid (konserwant), Dehydoacetic Acid (konserwant), Ethylhexylglycerin (konserwant, humektant), Polyaminopropyl Bigunaide (konserwant), Citric Acid (naturalny konserwant, regulator pH, Disodium EDTA (konserwant). 

Konsystencja - dość rzadka, ale szampon dobrze rozprowadza się na włosach.
Zapach - raczej nie ziołowy, trudny do określenia, dla mnie znośny

Producent chwali się wyjątkowo łagodnymi, naturalnymi, pielęgnującymi i oczyszczającymi substancjami myjącymi. Patrząc na skład można stwierdzić, że takie przechwałki to gruba przesada. Na pewno szamponowi nie można odmówić funkcji oczyszczającej i faktycznie włosy dłużej pozostają świeże. Dla wzmocnienia efektu dobrze umytej skóry głowy, używam łyżki pudrowej odżywki, która nie nadaje się do mycia włosów na długości, za to znakomicie radzi sobie ze skalpem. Poza świetnym domyciem głowy, odżywka sprawia, że włosy są ładnie odbite od nasady. Na taki duet pozwalam sobie raz na dwa tygodnie. 

 Odżywka w pudrze + szampon = uroczy widok :)

Sam szampon też daje radę, dobrze się pieni, jest wydajny, solidnie myje. Jestem tylko zawiedziona obietnicami producenta, które nijak mają się do rzeczywistości. Na stronie internetowej możemy przeczytać, że: "Produkty Benedyktyńskie to kolekcja wysokiej jakości artykułów spożywczych, piw, nalewek oraz rosnąca oferta kosmetyków i wyciągów leczniczych, specjalnie wyselekcjonowana przez Mnichów z Opactwa w Tyńcu.

Zakon Benedyktynów z Tyńca przez wieki kolekcjonował nie tylko księgi ale również przepisy kulinarne i lecznicze. W pobliżu infirmerii znajdował się ogród ziołowy, który służył do uprawy podawanych chorym i słabym roślin leczniczych, przykładowo: rozmarynu, szałwii, ruty, mięty, kminku czy kopru. Klasztorni medycy przygotowywali z nich wywary do picia, maści do smarowania lub okładów.

Dziś w oparciu o wielowiekowe tradycje i doświadczenie oraz we współpracy ze sprawdzonymi dostawcami powstają produkty, którymi pragniemy się dzielić z każdym, kto ceni wysoką jakość i tradycyjny smak".

Jeśli przyjąć, że wysoka jakość to SLES, szereg konserwantów i jeden ekstrakt, to można zgodzić się z powyższym opisem. Dla mnie szampon jest całkiem przeciętny i nie sięgnę po niego ponownie, bo mam łatwiejszy dostęp do tańszych "oczyszczaczy" i ten produkt benedyktyński uważam za zbędny.

PS podczas przygotowywania tego wpisu, otrzymałam odpowiedź na nurtujące mnie pytanie: dlaczego szampon normalnie kosztujący 14zł kupiłam tylko za 7zł ? 

 

                                                                                     :)

18 komentarzy:

  1. Ja raczej się na niego nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś średnio mnie ten produkt przekonuje :)) Chyba jednak wolę szampony które chociaż ładnie pachną :)
    Zapraszam do mnie :) Zaobserwuj mnie a napewno się odwdziecze :)
    vademecumpiekna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz się z nim spotykam, ciekawe jak u mnie by się spisał. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. pierwszy raz o nim czytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja uwielbiam takie ziołowe szampony ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię ziołowe szampony, ale widocznie na ten się nie skuszę. Czytałam kiedyś o jakiejś aferze z produktami benedyktyńskimi, w skrócie chodziło o to, że one w ogóle nie są produkowane w Tyńcu, że robią to inne marki tanim kosztem a oni tylko wypuszczają to na rynek pod swoim logo. Chodziło tam chyba o produkty spożywcze, ale rzuca to światło na ogólnie całą "firmę" mnichów z Tyńca ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, też czytałam o tej aferze. Nie wiem, jaka jest prawda, ale wiem za to, że szampon z pokrzywą ma niewiele wspólnego z tradycyjną recepturą :/

      Usuń
  7. A ja myślałam, że jak benedyktyński, to naturalny i nie będzie miał konserwantów :(

    OdpowiedzUsuń
  8. No o czyms takim to jeszcze nie słyszałam :-D

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda apetycznie z tą odżywką ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze się z nim nie spotkałam ;)
    Obserwuję i pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolor nie zachęca do wypróbowania :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Dawno nie używałam żadnego pokrzywowego szamponu ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdecydowanie uroczy widok, no cóż. Raczej po niego nie sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. O jej kolor zdecydowanie odstrasza! :D Dodaję do obserwacji :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wygląda faktycznie "uroczo" :P Ale i tak bym przetestowała :P

    OdpowiedzUsuń