środa, 11 marca 2015

Krem nawilżający Lorys Koktajl Owocowy



Dzisiaj parę słów o produkcie "Made in Brazil" - koktajlu owocowym do włosów. Ostatnio szczęśliwie udało mi się zużyć ostatnią, czekoladową maskę Kallos i pomyślałam, że 4 wypróbowane przeze mnie do tej pory te legendy włosomaniacze na razie mi wystarczą i spróbuję czegoś innego. Wybór padł właśnie na krem nawilżający.

Co mówi producent ?

Krem nawilżający Lorys Koktajl Owocowy, został opracowany do pielęgnacji i odżywienia wszystkich typów włosów. 

Sposób użycia: 

Do codziennego stosowania. Nanieść Krem Nawilżający na wilgotne włosy i masować na całej długości włosa od nasady do końca, przede wszystkim na końcówkach przez ok 2 minuty. Dokładnie spłukać. Przy zastosowaniu kremu z użyciem czepka termalnego, nałożyć krem unikając kontaktu ze skórą głowy i zostawiając na ok 15 minut. Dokładnie spłukać i układać jak zwykle.

Cena: ok. 7zł/450g w Auchan

Skład: 
  • Water (Aqua),
  • Cetearyl Alcohol (emolient, działaja okluzyjnie, zatrzymując wilgoć we włosie),
  • Cetrimonium Chloride (sól amoniowa, substancja konserwująca, chroni kosmetyk przed nadkażeniem bakteryjnym, poprawia rozczesywalność, zapobiega splątywaniu, nadaje połysk i wygładza włosy ),  
  • CI 14190 (Yellow 5) -  (barwnik ), 
  • Mineral Oil (Paraffinum Liquidum) - parafina,  tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (film), która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni - jest to pośrednie działanie nawilżające przez co kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza włosy, nadaje połysk ),  
  • Fragrance (Perfum) - zapach
  • Polyquaternium-7 polimer, zostawia powłokę ochronną, nawilża,
  • Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Fruit Extract, Vitrus medica Limonum (Lemon) Fruit Extract, Citrus Nobilis (Mandarin Orange) Fruit Extract, Ananas Sativus (Pineapple) Fruit Extract, Passionflowers Fruit Extract - ekstrakty z owoców tropikalnych,
  • Methylisothiazolinone -  substancja konserwująca, która uniemożliwia rozwój i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu
  • CI 45380 (Red 22) - barwnik
  • BHT - przeciwutleniacz (antyoksydant) - zapewnia trwałość produktów, wydłuża ich przydatność do użycia, zabezpiecza przed powstawaniem nieprzyjemnego zapachu. 
Skład raczej nie zachwyca, mało nawilżaczy jak na "krem nawilżający" w dodatku jest parafina, którą nie każdy toleruje. Ciekawe natomiast zestawienie ekstraktów, mamy tutaj wyciągi z ananasa, passiflory, mandarynki, cytryny i pomarańczy.

Zapach: dość przyjemny, ale mocno chemiczny, intensywny, długo utrzymuje się na włosach. 
Kolor: tutaj miła niespodzianka - krem ma dwie warstwy, różową na dole i żółtą na górze. Wystarczy wymieszać i mamy dwukolorową masę. 
Konsystencja - dla mnie zdecydowanie za rzadka, wodnista, spływa z włosów, znowu muszę się nieźle nagimnastykować, żeby nie ubrudzić podłogi i ubrania.

Koktajl Owocowy traktuję podobnie jak maski Kallos jako bazę. W tym przypadku jest naprawdę dobrze. Użyty solo wprawdzie lekko nawilża i wygładza włosy, ale nie jest to żaden spektakularny efekt.
Na moje niewymagające włosy działa dość dobrze, ale nie wiem, czy zadowolone będą z niego posiadaczki mocno zniszczonych włosów, koktajl może okazać się za słaby i nie zrobi z włosami zupełnie nic.
Nie mam pojęcia czy kupię ponownie akurat ten produkt, bo zamierzam wypróbować jeszcze inne kosmetyki Lorysa, ale jeśli ktoś poszukuje "zwykłej odżywki" to owocowy koktajl może okazać się w sam raz.

20 komentarzy:

  1. Gdyby tylko był u mnie gdzieś Auchan to bym go kupiła :D bardzo ciekawy produkt, nigdy wcześniej nigdzie takiego koktajlu nie widziałam :) ciekawe jak sprawdziłby się na moich włosach .

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio będąc w Auchan zastanawiałam się czy go kupić ale jednak wolałam wziąć maski z Glorii i Ziaji :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie widziałam nigdy tego koktajlu do włosów :) Ale niestety blisko mnie nie ma żadnego Auchanu :(

    OdpowiedzUsuń
  4. koktail owocowy to bym wypiła!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś lubię te Lorysy, po prostu je lubię i tyle. nie wiem za co ale zawsze je kupuję :) Mam właśnie w zapasie czekoladowy a ostatnio zużyłam masło shea. Są dobre do mycia. Jak się czekolada u Ciebie sprawdziła?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten koktajl to pierwszy produkt firmy Lorys jaki miałam okazję spróbować :)

      Usuń
  6. Jak będę w Auchan - zerknę na ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy o nim nie słyszałam na pewno zapoznam się z nim bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakoś nigdy mnie nie ciągnęło do tych masek...

    OdpowiedzUsuń
  9. Brzmialo zachecajaco poki nie zobaczylam tej parafiny:/

    OdpowiedzUsuń
  10. Z początku włosomaniactwa miałam kilka lorysów, ale jednak parafinka zaczęła mnie obciążać i zabierać fale ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj, początkowo pomyślałam, że może być super, ale... ta parafina w składzie... :( Musiałabym sama wypróbować, ale jak widzę parafinę, to mnie trochę zniechęca...

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie slyszalam o nim wczesniej. Parafina jednak i mnie nieco odstrasza ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawe są te dwie warstwy, pierwszy raz o czymś takim słyszę.

    OdpowiedzUsuń
  14. szkoda że mało tych składników nawilżających w tym produkcie, a z nazwy powinien mieć mieć ich więcej, ale jako baza skoro sprawdza się świetnie to super :) u mnie rzadko obywa się bez chociażby delikatnego wzbogacenia maski :) efekt zawsze lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Też mnie zachęcił ale zobaczyłam skład i zrezygnowałam :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Używałam, kupilam dwa słoiczki :) Lubiłam jego konsystencję, zapach.. mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy go nie miałam, ale skład faktycznie nie zachwyca, raczej się na niego nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Większość odstręcza parafina w skłądzie, a ja bym chętnie kupiła - niestety, na moich zniszczonych i przesuszonych włosach parafina nic dobrego jeszcze nie zdziałała, a wiem, jaki ma potencjał :C poczekam jeszcze rok, dwa i przy lepszym stanie włosów na bank wypróbuję. :))

    OdpowiedzUsuń